
Nie wiem jakim cudem dotarłam do teledysków Patty, ale bardzo tego żałuję. Patrycja Dłutkiewicz to kolejna, polska piosenkarka, która pisze monotonne i denne teksty o tym, jak to jej ktoś nie zranił, aby zostać zauważoną.
Z tego co przeczytałam w internecie, dowiedziałam się, że została zraniona przez chłopaka i pod wpływem chwili powstały dwie jej piosenki, a mianowicie ''Nie ma nas'' oraz ''Dość'', które teraz mamy okazję znać pod nazwą ''Dość mam kłamstw''. Już same tytuły sugerują, że piosenka nic wielkiego nie będzie reprezentowała i nie są to mylne przypuszczenia. Chociaż warto się też zastanowić, czy to nie jest po prostu zwykły chwyt marketingowy, jak to często w show biznesie bywa. Wymyślę smutną historyjkę, powiem, że sama przez takie coś przeszłam i zdobędę fanów. Tyle, że w przypadku tej pani, chyba coś nie poszło.
Jeśli to jednak prawda, to bardzo jej współczuję, gdyż chyba nie ma niczego gorszego, niż sprzedanie mediom i osobom, których się nie zna, swojej prywatności. To już naprawdę trzeba być zdeterminowanym do tego, aby zostać znanym. Zachowanie dziecinne oraz żałosne. Czysta infantylność ze strony ów wokalistki. Chociaż nie wiem, czy nazywając ją piosenkarką, wokalistką itd., nie obrażam osób, które naprawdę nimi są.
Wokalnie niestety niczym nie nadrabia. Bardziej mówi i rozdziela nieodpowiednio wyrazy, aniżeli śpiewa. Śpiewu na żywo nie ocenię, gdyż nie ma żadnych filmów z jej koncertów, ale podejrzewam, że skoro beznadziejnie wyszło w nagraniu, to na żywo lepiej na pewno być nie może, gdyż w końcu głos poddawany jest masteringowi (czyli ukrywaniu wszelkich niedoskonałości głosowych), a tutaj mimo wszystko występują. Pokusiłam się również, o przesłuchanie starych piosenek tej pani. Nie wiem, czy były one również nagrywane w studio, czy normalnie w domowych warunkach, ale tak czy tak - głos, nic specjalnego. Jak już pisałam, jej głos nie jest nadzwyczajnej barwy. Gdy zatknie się nos, od razu pozyskuje się taki sam głos. Brak w nim jakiegokolwiek charakteru oraz pazura, który by zachęcił do słuchania utworów Patrycji Dłutkiewicz.
Teledyski? Nijakie i tanie. Zero pomysłu na nich. Dwa teledyski, dwa razy roznegliżowana.
Tylko po co? Widziałam zdjęcia z planu trzeciego klipu i już wiem, że nic ciekawego nie będę miała do powiedzenia. Patty nie jest brzydką dziewczyną, tylko nie potrzebnie robi z siebie takiego typowego ''plastika'', nakładając na siebie masę makijażu i robienie dziwnych min. Mnie osobiście jej nagie teledyski nie urzekły i od takich osób, piosenek, teledysków wolę się trzymać z daleka, gdyż to po prostu wstyd dla naszego kraju. Chęć upodabniania się do zagranicznych gwiazd? Nie sądzę. To już po prostu sprawa charakteru, który jest okropny. Nie wróżę jakiejś większej kariery. Ów pani jest na rynku od grudnia zeszłego roku, a nie widziałam jej jeszcze na żadnym festiwalu, czy telewizyjnym koncercie typu Eska, czy Lato Zet i Dwójki. Inne debiutantki już dawno podbiły wszystkie sceny. Co więc jest przyczyną, że i w tym przypadku tak nie jest? Czy nasza telewizja naprawdę jeszcze nie spadła na psy i ma słuch? Osobiście jestem z tego zadowolona, bo jej wokal na żywo pobiłby wszystkie Honey, Jule, Margaret itd. One przynajmniej coś na nagraniach prezentują, a Patty? No niestety... 0 głosu.
Sława i bycie piosenkarką na siłę.
Sprawdzając ją jako osobę, również nie mogę nic ciekawego powiedzieć. Poczytałam o niej trochę artykułów, prześledziłam jej stronę na facebooku, jak i prywatne konto oraz strony anty fanowskie. Kierować się nie będę tym ostatnim, gdyż wiadomo, że tutaj często działa zawiść. Co do artykułów na pudelkach itd., również nie będę brała na serio, gdyż te portale są znane, z wywoływania sensacji. Jednakże bardzo zainteresowały mnie zdjęcia z imienniczkami - Wojnarowską i Pająk. Chyba wszyscy wiemy, z czego one są znane i nie muszę tego pisać. Jest to osoba bardzo oschła i nieszczera. Naprawdę bardzo łatwo to wywnioskować po jakiejkolwiek wypowiedzi. Ma ogromny polot na popularność i usilnie prosi o zauważenie. Większość zdjęć tejże osoby, to zdjęcia, na których jest w bieliźnie, bądź jakimś skąpym ubraniu. Nie jest to dla mnie zbyt ciekawe.

Patty to dla mnie taka kolejna Mandaryna, Marina czy Ewa Jach, które znikły jeszcze szybciej, niż się pojawiły. Czekam na opinię, jak Wam się podobał mój pierwszy wpis. Co sądzicie o samej Patty?